Sprawa śmierci Henry’ego Nowaka w Southampton stała się jednym z najgłośniejszych tematów w Wielkiej Brytanii. 18-letni student, opisywany przez Polską Agencję Prasową jako polski student, został śmiertelnie ugodzony nożem przez Vickruma Digwę.
Brytyjski sąd skazał sprawcę na dożywocie. Jednocześnie trwa niezależne śledztwo w sprawie działań policji, która po przyjeździe na miejsce początkowo potraktowała ciężko rannego Henry’ego Nowaka jak podejrzanego. Po publikacji nagrań z kamer nasobnych sprawa wywołała gwałtowne protesty w Southampton, a do dyskusji włączył się także Elon Musk.
Co wydarzyło się w Southampton
Do tragedii doszło 3 grudnia 2025 roku na Belmont Road w dzielnicy Portswood w Southampton. Henry Nowak wracał do miejsca zakwaterowania po wieczornym wyjściu ze znajomymi.
Według ustaleń sądu był studentem pierwszego roku University of Southampton. Studiował na kierunku związanym z finansami i rachunkowością. Sąd opisał go jako młodego człowieka, który był pierwszą osobą w rodzinie, która poszła na uniwersytet.
Vickrum Digwa, wówczas 22-letni mężczyzna, zaatakował go dużym nożem sikhijskim. Henry Nowak został ugodzony pięć razy. Jedna z ran, w klatkę piersiową, spowodowała poważne krwawienie wewnętrzne i doprowadziła do jego śmierci.
Fałszywe oskarżenie o rasizm
Jednym z kluczowych elementów sprawy było to, co wydarzyło się po ataku. Z ustaleń sądu wynika, że Digwa fałszywie twierdził, iż Henry Nowak miał go zaatakować i obrazić na tle rasowym.
Sędzia William Mousley KC w uzasadnieniu wyroku stwierdził, że Henry Nowak nie powiedział nic rasistowskiego. Uznał wersję Digwy za kłamstwo, które miało odwrócić uwagę od tego, co naprawdę się stało.
Brytyjska policja podała, że kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, usłyszeli wersję, według której to Digwa miał być ofiarą napaści. To właśnie ta relacja wpłynęła na pierwszą reakcję funkcjonariuszy.
Policja skuła rannego studenta kajdankami
Największe oburzenie w Wielkiej Brytanii wywołało zachowanie policji po przyjeździe na miejsce zdarzenia. Henry Nowak był wtedy ciężko ranny. Na nagraniach z kamer nasobnych słychać, jak mówił, że został pchnięty nożem i że nie może oddychać.
Mimo to został początkowo skuty kajdankami i poinformowany o zatrzymaniu. Dopiero po chwili funkcjonariusze zorientowali się, że jego stan jest bardzo poważny. Kajdanki zostały zdjęte, wezwano karetkę i rozpoczęto resuscytację.
Hampshire and Isle of Wight Constabulary przeprosiła rodzinę za to, jak potraktowano Henry’ego Nowaka. Policja podkreśla, że funkcjonariusze zostali wprowadzeni w błąd przez sprawcę, ale sprawa działań policjantów nadal jest badana.
Dożywocie dla Vickruma Digwy
Vickrum Digwa został uznany za winnego morderstwa oraz posiadania ostrego narzędzia w miejscu publicznym. Wyrok zapadł w Southampton Crown Court.
Sąd skazał go na dożywotnie pozbawienie wolności. Minimalny okres odbywania kary określono na 20 lat i 190 dni po zaliczeniu czasu spędzonego wcześniej w areszcie. W praktyce oznacza to, że przez około 21 lat nie będzie mógł ubiegać się o zwolnienie warunkowe.
Sędzia wskazał, że obciążające były m.in. liczba ciosów, użycie bardzo niebezpiecznego noża, próby ukrycia prawdy, filmowanie cierpiącego Henry’ego oraz fałszywe oskarżenia, które wpłynęły na działania policji.
Matka sprawcy również została uznana za winną
W sprawie skazana została także matka Vickruma Digwy, Kiran Kaur. Ława przysięgłych uznała ją za winną pomocy sprawcy.
Według brytyjskiej policji, po ataku kobieta zabrała z miejsca zdarzenia nóż użyty przez Digwę. Jej wyrok ma zostać ogłoszony osobno.
Brytyjskie media informują także o kolejnym wątku dotyczącym rodziny Digwy i zarzutów związanych z bronią. Ten element pozostaje jednak osobną sprawą sądową i nie powinien być mieszany z samym wyrokiem za zabójstwo Henry’ego Nowaka.
Niezależne śledztwo IOPC
Działania funkcjonariuszy bada Independent Office for Police Conduct, czyli niezależny organ nadzorujący policję w Anglii i Walii.
IOPC poinformowało, że śledztwo dotyczy kontaktu funkcjonariuszy z Henrym Nowakiem bezpośrednio przed jego śmiercią. Badane są m.in. użycie kajdanek oraz pierwsza pomoc udzielona na miejscu.
Organ analizuje nagrania z kamer nasobnych, materiały przedstawione podczas procesu i inne dowody. Funkcjonariusze uczestniczący w interwencji są obecnie traktowani jako świadkowie, ale IOPC zaznacza, że status ten może się zmienić wraz z postępem śledztwa.
Według brytyjskich mediów jeden z funkcjonariuszy zaangażowanych w sprawę zrezygnował ze służby. Trzech pozostałych nadal pracuje.
Zamieszki i protesty w Southampton
Po wyroku oraz publikacji nagrań z kamer policyjnych w Southampton doszło do dużych protestów. Demonstranci zgromadzili się m.in. przed główną komendą policji w mieście, a następnie część z nich przeszła w rejon, gdzie doszło do zabójstwa.
Protesty przerodziły się w starcia z policją. Według relacji mediów w stronę funkcjonariuszy rzucano m.in. kamieniami, butelkami i koszami. Na miejscu byli policjanci w sprzęcie ochronnym.
Sprawa została szybko przejęta przez środowiska polityczne i aktywistyczne. W demonstracjach pojawili się m.in. przedstawiciele brytyjskiej prawicy i znani aktywiści. Hasła skandowane przez część protestujących dotyczyły zarzutów o nierówne traktowanie przez policję i tzw. „two-tier policing”.
Rodzina Henry’ego Nowaka apelowała jednak, aby jego śmierć nie była wykorzystywana do podsycania nienawiści i dalszych podziałów.
Reakcja rządu i słowa Keira Starmera
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer powiedział, że nagranie z interwencji było wstrząsające. Stwierdził, że policja ma poważne pytania, na które musi odpowiedzieć, w tym dotyczące tego, czy fałszywe oskarżenie o rasizm wpłynęło na decyzje funkcjonariuszy.
Minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood również odniosła się do sprawy. Potępiła przemoc podczas protestów i ostrzegła przed wykorzystywaniem tragedii do podsycania napięć społecznych.
Jednocześnie w brytyjskiej debacie pojawiły się pytania o przepisy dotyczące noszenia noży, wyjątki religijne oraz sposób szkolenia funkcjonariuszy reagujących na sytuacje, w których jedna osoba zgłasza zarzut ataku na tle rasowym, a druga ma poważne obrażenia.
Elon Musk włączył się do sprawy
Sprawa Henry’ego Nowaka wyszła poza Wielką Brytanię także za sprawą Elona Muska. Właściciel platformy X komentował zachowanie brytyjskiej policji i domagał się publikacji nagrań z kamer nasobnych.
Według relacji zagranicznych mediów Musk zadeklarował również gotowość sfinansowania prywatnego postępowania przeciwko policji w związku z jej działaniami wobec Henry’ego Nowaka.
Jego wpisy zwiększyły międzynarodowy zasięg sprawy i sprawiły, że temat stał się częścią szerszej debaty o policji, wolności słowa, nierównym traktowaniu oraz napięciach społecznych w Wielkiej Brytanii.
Polski wątek w sprawie
Polska Agencja Prasowa opisuje Henry’ego Nowaka jako 18-letniego polskiego studenta. Podobnie zrobiły m.in. RMF FM, Interia i Onet, które pisały o śmierci polskiego studenta w Anglii.
W brytyjskich źródłach Henry Nowak jest opisywany przede wszystkim jako 18-letni student University of Southampton, pochodzący z Chafford Hundred w Essex.
Dla polskich czytelników najważniejsze jest to, że sprawa dotyczy młodego studenta o polskim nazwisku, opisywanego przez polskie źródła jako Polak, którego śmierć stała się w Wielkiej Brytanii symbolem poważnych pytań o reakcję policji, przestępczość nożową i napięcia społeczne.
Źródła i data weryfikacji
Źródła: Hampshire and Isle of Wight Constabulary, Judiciary of England and Wales, Independent Office for Police Conduct, Reuters, Sky News, ITV News Meridian, The Guardian, ABC News, Polska Agencja Prasowa,
Data weryfikacji: 3 czerwca 2026
Zauważyłeś błąd? Napisz do redakcji: [email protected]